Presja na dziewczyny

Czujesz, że świat rzuca ci kłody pod nogi? Dziewczyny mają pod górkę – presja, by być idealną, i życie na pokaz wykańczają. Ale możemy powiedzieć „dość”.

Media społecznościowe to młyn – ciągłe „bądź ładna, szczupła, sexy”. Każdy post to performans – filtry, pozy, ciuchy, a jak nie pasujesz, jesteś niewidzialna. Od małego słyszymy, że mamy się podobać, być hot, mieć perfekcyjne ciało – to nie zabawa, to klatka. Świat nas „spornifikował” – wszystko jest na sprzedaż, a my mamy być produktem. Do tego chaos – rozbite domy, presja w szkole, porównania online. Jak się nie załamać, skoro ciągle musisz być kimś, kim nie jesteś?

Dorastamy w tym toksycznym bajzlu. Korporacje zarabiają na tym, że czujemy się gorsze – od 12-latek bojących się zmarszczek po 20-latki pod presją bycia „tą jedyną”. To nie nasze życie, to ich gra – system, który mówi, że jesteś tyle warta, co twój look i tysiąc lajków. Ale to nie prawda – nie musisz się zgadzać na ten nacisk. Możesz być sobą, nie lalką z wystawy, i wciąż mieć wartość.

Co robić? Odetchnij od ekranów – mniej Insta, więcej spokoju w głowie. Rób rzeczy dla siebie – maluj, czytaj, słuchaj muzyki, nie dla widowni. Szukaj ludzi, którzy cię rozumieją – kumpelek, brata, kogoś, kto nie ocenia po wyglądzie. Nie bój się prosić o pomoc – nie musisz dźwigać tego sama. I stawiaj granice – powiedz „nie” temu, co cię niszczy, czy to apki, czy głupie komentarze.

To ważne, bo zasługujesz na więcej niż cierpienie. Możesz się wyrwać – wspierać się z innymi, żyć po swojemu, nie dla czyichś oczu. Nie jesteś na sprzedaż – jesteś człowiekiem, nie obrazkiem. Zacznij od siebie – masz prawo być taka, jaka jesteś, i to więcej warte niż ich standardy.