Rodzina i stabilność

Czujesz czasem, że brak ci gruntu? Rozpad rodzin i brak dorosłych, którzy ogarniają, to cios – zwłaszcza dla dziewczyn – ale stabilność można znaleźć.

Kiedyś rodzina była skałą – dom, ludzie, na których możesz liczyć. Teraz? Rozwody, kłótnie, brak czasu – norma. Dziewczyny czują to mocniej, bo szukamy w rodzinie bezpieczeństwa, a jak go nie ma, zostajemy z pustką. Bez wzorców, bez wsparcia, trudno budować swoje życie, kiedy podstawa się sypie. A dorośli? Często sami są zagubieni albo zajęci sobą – zamiast latarni mamy ekrany, które uczą nas mody, a nie życia. Gdzie są ci, co pokażą drogę?

Młodzi mają z tym problem. Dorastamy w świecie, gdzie wszystko jest nietrwałe – rodzice się rozstają, rodzeństwo znika, a my musimy ogarniać sami. To rodzi lęk – że nikt nie zostanie, że wszystko się rozpadnie. Media pokazują idealne rodziny, których nie mamy, a my walczymy z tym chaosem bez drogowskazów. Ale stabilność to nie tylko dom z obrazka – to ludzie, których możesz znaleźć i którzy dadzą ci grunt.

Co z tym zrobić? Szukaj swojej skały – może to ciocia, która zawsze słucha, kumpel, który nie zawodzi, albo sąsiad, co coś przeżył. Pytaj starszych o radę – o relacje, błędy, co warto w życiu. Buduj relacje, które trzymają – nie muszą być idealne, ale stałe. I sam bądź wsparciem – dla młodszych kumpli, rodzeństwa, kogokolwiek, kto też szuka oparcia. Nie czekaj, aż ktoś przyjdzie – znajdź tych, co będą рядом.

To ważne, bo bez stabilności trudno iść dalej. Świat może się sypać, ale ty możesz tworzyć swój „dom” – nie ze ścian, ale z ludzi. Zasługujesz na to, by mieć grunt pod nogami – nie bój się szukać, pytać, budować. Zacznij od małych kroków, a zobaczysz, że da się – nawet w tym bałaganie.